Mięta, lawenda i rozmaryn mają odstraszać myszy oraz pająki. Sprawdzamy, co może pomóc, a gdzie zaczyna się internetowy mit.
W internecie krąży lista ośmiu roślin, które mają tworzyć wokół domu naturalną barierę przed myszami, pająkami i owadami. Pomysł brzmi świetnie: zamiast chemii wystarczy kilka doniczek przy drzwiach i oknach. Rzeczywistość jest jednak bardziej skomplikowana.
Osiem najczęściej wymienianych roślin
Na popularnej liście znalazły się:
• mięta pieprzowa,
• lawenda,
• bazylia,
• kocimiętka,
• rozmaryn,
• aksamitki,
• złocień dalmatyński, nazywany także pyrethrum,
• trawa cytrynowa.
Wszystkie wytwarzają związki zapachowe, których część rzeczywiście bywa wykorzystywana w środkach przeciwko owadom lub jako składnik preparatów odstraszających. Mięta zawiera między innymi mentol, kocimiętka nepetalakton, a trawa cytrynowa związki kojarzone z cytronellą.
To jednak nie znaczy, że jedna roślina stojąca na parapecie wytworzy stężenie wystarczające do ochrony całego mieszkania.
Gdzie kończy się fakt, a zaczyna viral?
Największy problem internetowych porad polega na mieszaniu trzech różnych rzeczy: żywej rośliny, rozgniecionych liści oraz skoncentrowanego olejku lub gotowego preparatu. To nie są zamienniki o identycznym działaniu.
Olejek miętowy może mieć właściwości odstraszające wobec niektórych szkodników, ale zapach szybko słabnie. Doniczka mięty uwalnia go znacznie mniej niż skoncentrowany produkt. Podobnie jest z rozmarynem, lawendą i trawą cytrynową.
Złocień dalmatyński zasługuje na osobne wyjaśnienie. Z jego kwiatów pozyskuje się pyretryny stosowane w środkach owadobójczych. Samo ustawienie rośliny przy drzwiach nie daje jednak takiego efektu jak prawidłowo przygotowany i oznakowany produkt.
W przypadku myszy dowody są jeszcze słabsze. Specjaliści od zintegrowanego zwalczania szkodników podkreślają, że domowe środki oparte wyłącznie na zapachu nie rozwiązują istniejącej infestacji. Gdy w środku znajduje się pożywienie, woda i bezpieczne schronienie, zwierzę może przyzwyczaić się do nieprzyjemnego aromatu.
A co z pająkami?
Większość pająków trafia do domu przez szczeliny przy drzwiach, oknach, fundamentach i przewodach. Przyciąga je również obecność owadów, którymi się żywią. Dlatego skuteczniejszym rozwiązaniem jest ograniczenie ich pożywienia, usunięcie pajęczyn i kokonów oraz uszczelnienie wejść.
Rośliny mogą pomóc pośrednio, jeżeli ich zapach ograniczy liczbę niektórych owadów w najbliższym otoczeniu. Nie istnieje jednak pewność, że rząd doniczek zatrzyma wszystkie pająki.
Najskuteczniejsza pułapka, jaką testowaliśmy
W naszych własnych testach najlepiej sprawdziła się humanitarna pułapka na myszy pokazana w poniższym filmie. Była to najskuteczniejsza łapka spośród modeli, które testowaliśmy. Wynik nadal zależy od prawidłowego ustawienia, przynęty, miejsca aktywności myszy oraz zamknięcia dróg, którymi dostaje się ona do domu.
Co ma największy sens?
• Uszczelnij szczeliny wokół drzwi, okien, rur i fundamentów.
• Przechowuj żywność oraz karmę dla zwierząt w zamkniętych pojemnikach.
• Regularnie usuwaj okruchy, pajęczyny, kokony i zbędne kartony.
• Odsuń drewno, gęste krzewy i inne kryjówki od ścian budynku.
• Przy problemie z myszami zastosuj odpowiednio dobrane pułapki i często je kontroluj.
• Ustaw aromatyczne rośliny przy wejściach jako uzupełnienie, a nie jedyną ochronę.
Rośliny warto mieć, bo pachną, zdobią dom i mogą ograniczać obecność części owadów. Nie zastąpią jednak zamknięcia drogi, którą szkodniki dostają się do środka.
Kto z Was próbował mięty, lawendy albo innych roślin przeciwko myszom i pająkom? Rzeczywiście pomogły, czy był to kolejny internetowy viral, który dobrze wygląda tylko na zdjęciach? Napiszcie, co sprawdziło się u Was.
Źródła i dalsze informacje: University of Georgia Integrated Pest Management, National Pesticide Information Center, University of California IPM, Cornell University, Mint and Mint Oil Profile.
#DomIOgrod #Myszy #Pajaki #NaturalneSposoby #Rosliny #PoradyDomowe wiadomosci #PolskieRadio #PolskieRadioChicago #PolskieRadioUSA #PolskieRadioOnline
