Doda opublikowała kolejne nagranie po śmierci trzyletniego Foxy’ego. Ze łzami opowiedziała o ostatnich sześciu dniach walki o jego życie.
Fot. Doda / Instagram
Jej ból po stracie Foxy’ego
Jeszcze tydzień wcześniej Foxy był, jak opisywała Doda, zdrowym i radosnym psem. Potem jego stan nagle się pogorszył. Pojawiły się poważne problemy z oddychaniem, a zwierzę trafiło do szpitala weterynaryjnego.
Po jego śmierci artystka nagrała kolejną relację. Poprosiła, by ludzie nie zapewniali jej, że dokładnie rozumieją jej ból.
“Nikt nie wie, co czuję.”
W nagraniu przypomniała, że jeszcze tydzień wcześniej Foxy biegał, bawił się i wyglądał na zdrowego. Gwałtowność pogorszenia jego stanu dodatkowo pogłębiła jej rozpacz.
Fot. Doda / Instagram
Sześć dni pod tlenem
Foxy spędził sześć dni w inkubatorze tlenowym. Doda mówiła, że nie jadł i nie spał, a ona patrzyła na jego walkę, nie mogąc go uratować.
“A on walczył o każdy oddech przez 6 dni.”
Według jej relacji nawet przytulenie psa mogło pogorszyć jego wyniki. Foxy był z nią tak silnie związany, że na jej widok bardzo się emocjonował, a jego serce zaczynało bić szybciej. Personel miał ją ostrzegać, że silne emocje dodatkowo obciążą organizm psa. Doda musiała więc ograniczać bliskość właśnie wtedy, gdy najbardziej chciała być przy nim.
Fot. Doda / Instagram
Doda obwinia samą siebie
W nagraniu zastanawiała się, czy powinna była przez cały czas stać przy inkubatorze i przytulać Foxy’ego podczas badań. Mówiła też, że po tej stracie zwątpiła, czy potrafi właściwie opiekować się psami.
“Jestem okropna.”
To opis jej poczucia winy, nie dowód odpowiedzialności za śmierć psa. Z jej wcześniejszych relacji wynika, że szukała specjalistycznego transportu, pozostawała w kontakcie ze szpitalem i próbowała zapewnić Foxy’emu pomoc.
Fot. Doda / Instagram
Ostatnie pożegnanie
Jeszcze w szpitalu mówiła do Foxy’ego, że wiele razy pomagał jej przejść przez najtrudniejsze chwile, a ona nie potrafiła uratować jego życia. Przyznała, że nie wie, jak ma żyć bez niego.
31 października poinformowała, że pies zmarł dzień po swoich trzecich urodzinach. Jego oddech zaczął się poprawiać, ale serce nie wytrzymało.
“Zabrakło kilku dni.”
Doda napisała też, że tego dnia oboje umarli, choć serce przestało bić tylko Foxy’emu.
Nie podała ostatecznej przyczyny nagłego pogorszenia stanu Foxy’ego.
Fot. Doda / Instagram
Doda z Foxym. Fot. Doda / Instagram
Dla wielu osób zwierzę jest rodziną
Pożegnanie Dody pokazuje ból znany wielu opiekunom psów i kotów. Po stracie często wraca pytanie, czy można było zrobić coś jeszcze, nawet gdy zwierzę otrzymało specjalistyczną pomoc.
Czy po śmierci ukochanego zwierzęcia opiekunowie zbyt często obwiniają samych siebie?
Dodaj Polish Network do preferowanych źródeł Google
Chcesz częściej widzieć nasze materiały w Google? Kliknij przycisk i dodaj PN.Social do swoich preferowanych źródeł.
Dołącz do dyskusji na PN.Social
Załóż konto, podziel się swoim doświadczeniem i obserwuj temat. Dzięki temu łatwo wrócisz do rozmowy.
Źródło
wiadomosci #PolskieRadio #PolskieRadioChicago #PolskieRadioUSA #PolskieRadioOnline #WiadomosciPolska doda #Foxy #Zwierzęta







