Sześć etapów, kilka dni za kierownicą i dokładnie 3351 kilometrów przez Argentynę. Sobiesław Zasada w wieku 96 lat ukończył XXIII Gran Premio Argentino Histórico, prowadząc Porsche 911 Dakar z numerem 405.
To nie był krótki pokaz dla kamer. Trasa rozpoczęła się w Buenos Aires, prowadziła między innymi przez Alta Gracia, Catamarcę i San Juan, a zakończyła się w Córdobie. Polski kierowca przejechał ją w całości jako honorowy gość organizatorów.
Dla Zasady był to powrót do miejsca jednego z największych sukcesów polskiego motorsportu. W 1967 roku, 59 lat wcześniej, przyjechał do Argentyny jako mało znany miejscowej publiczności kierowca. W czerwonym Porsche 911 z numerem 405 wygrał Gran Premio Internacional de Turismo, jeden z najtrudniejszych rajdów długodystansowych tamtych czasów.
Tamta trasa liczyła ponad 3000 kilometrów i prowadziła przez góry, równiny, pustynne tereny, asfalt, szuter oraz kamieniste drogi. Do rywalizacji ruszyło 376 załóg, a metę osiągnęło zaledwie 91. Zasada i jego pilot Jerzy Dobrzański pokonali trasę w 23 godziny, 30 minut i 44 sekundy, wyprzedzając drugą załogę o 15 minut i 50 sekund.
Tegoroczna edycja miała inny charakter. Gran Premio Argentino Histórico jest rajdem regularności, w którym załogi realizują wyznaczone średnie prędkości oraz czasy przejazdu. Zasada jechał przed właściwą stawką i nie był klasyfikowany. Jego udział miał znaczenie symboliczne, ale wysiłek był całkowicie realny: ponad 3300 kilometrów za kierownicą w wieku 96 lat.
Na kolejnych etapach czekali na niego kibice, przedstawiciele mediów i osoby pamiętające jego sensacyjne zwycięstwo sprzed prawie sześciu dekad. W Argentynie nadal nazywają go „El Polaco Volador”, czyli „Latający Polak”. Na mecie w Córdobie otrzymał specjalną statuetkę imienia Juana Manuela Fangio.
Zasada mówił po ukończeniu trasy, że samochód sprawował się doskonale, a on sam nie czuł szczególnego zmęczenia. Podkreślił jednak, że obecnych zawodów nie można porównywać z rajdem z 1967 roku. Wtedy około 80 procent trasy stanowiły szutry, a warunki były znacznie trudniejsze.
Organizatorzy przygotowali mu również przejazd po żwirowych serpentynach Sierra de Ambato. To właśnie tam mógł ponownie poczuć emocje przypominające start sprzed 59 lat.
Sobiesław Zasada jest trzykrotnym rajdowym mistrzem Europy, ośmiokrotnym mistrzem Polski i zwycięzcą 148 rajdów. Startował w ponad 40 krajach na pięciu kontynentach, a według jego oficjalnej biografii przejechał za kierownicą blisko 3 miliony kilometrów. W 2021 roku, mając 91 lat, został najstarszym kierowcą w historii, który wystąpił w rundzie Rajdowych Mistrzostw Świata.
CZY PASJA MA WIEK?
Czy w wieku 96 lat odważylibyście się przejechać 3351 kilometrów w rajdzie?
Co najbardziej imponuje Wam w wyczynie Sobiesława Zasady: kondycja, odwaga, doświadczenie czy niegasnąca pasja?
Czy młodsze pokolenie zna jeszcze historię „Latającego Polaka”?
Jakie inne polskie legendy sportu zasługują na podobne przypomnienie?
Napiszcie w komentarzach i udostępnijcie ten materiał. Niech jak najwięcej osób zobaczy, czego dokonał 96-letni Polak!
Dołącz do naszych stron i grup. Buduj największą społeczność polonijną w USA razem z nami!
wiadomosci #WiadomosciPolska #WiadomosciSwiat #SobieslawZasada #LatajacyPolak #Motorsport #Rajdy #Porsche911Dakar #GranPremioArgentino #Argentyna #PolskiSport polonia poloniausa #PolskieRadio #PolskieRadioChicago #PolskieRadioUSA #PolskieRadioOnline
